Gdzieś na południowym krańcu Polski, schowane między zadeptanymi Bieszczadami a komercyjną Krynicą, czai się miejsce trochę zapomniane przez czas i turystów – Beskid Niski.
W samym jego sercu, niedaleko Uścia Gorlickiego i Wysowej, leży wioska Czarna. Aby tu dotrzeć przejeżdżamy przez całą wioskę, mijamy zabytkową cerkiew, ostatnie zabudowania i znajdujemy się w domku w Czarnej D.

Wciśnięty jest między dzikie pasma górskie – Bordiów Wierch od południa i Homolę od północy. Idąc tam na spacer, z pewnością spotkasz więcej jeleni niż turystów, a jesienią możesz zbierać borowiki rosnące na samym środku ścieżki. W zasięgu pieszej wycieczki jest Jezioro Klimkowskie, gdzie możesz poleniuchować na plaży lub spróbować swoich sił w sportach wodnych.


Możesz też wsiąść na rower i podążać śladami Łemków, podziwiając stare drewniane cerkwie, zapomniane cmentarze i pozostałości dawnych osad.

Tak, można tutaj naprawdę wiele, ale nie trzeba nic! Domek ma zaciszny ogrodzony ogród a w nim saunę fińską, kominek, dwa tarasy, całe zastępy książek i gier planszowych, więc dla opornych jest sporo powodów, żeby z domku w Czarnej D. nie ruszać się wcale.


